„Młodzi potrzebują być widziani i słyszani”. Rozmowa z Katarzyną Szczudlińską-Urban z Fundacji withINself
Katarzyna Szczudlińska-Urban od lat pracuje z młodymi dorosłymi i podkreśla, że przejście z edukacji do samodzielności wcale nie jest dziś płynne, za to silnie wiąże się z doświadczeniem presji, zagubienia, samotności i nieustannego poczucia „jeszcze czegoś mi brakuje”.
– Z góry zakłada się, że osoby, które kończą studia, będą we wszystkim dobrze zorientowane, będą wiedziały, jak wygląda praca. One tego zazwyczaj nie wiedzą, bo dopiero wkraczają w ten świat. I nie chodzi tylko o techniczne umiejętności, czyli jak napisać maila czy zaplanować projekt. Chodzi też o inne aspekty, które wiążą się z nową sytuacją i środowiskiem, np. o poczucie, że można działać bez ciągłego pytania o pozwolenie, że można zabierać głos czy samemu podejmować decyzje – mówi Katarzyna.
Co dziś oznacza FOMO?
Jednym z największych obciążeń młodych dorosłych jest dziś presja nieustannego rozwoju. Katarzyna Szczudlińska-Urban nazywa ją współczesną wersją FOMO (ang. Fear of Missing Out), ale inną niż ta, którą znamy z opowieści o byciu stale online:
– Dla mojego pokolenia FOMO było chęcią bycia poinformowanym, bycia na bieżąco. Dla młodych ludzi to są bardziej pytania: Czy ja wystarczająco dużo wiem i umiem? Czy zrobiłam wystarczająco dużo szkoleń? Czy mam certyfikaty, których potrzebuję? A może jeszcze powinnam być na jakimś wydarzeniu? To „jeszcze” nie ma tak naprawdę końca. Jeszcze jedno szkolenie, jeszcze jeden kurs, jeszcze jedno wydarzenie, jeszcze jedna kompetencja do zdobycia, zanim będzie można poczuć się gotowym.
Ekspertka wskazuje, że presja nie zawsze wzmacnia. Czasem wręcz odbiera możliwość zatrzymania się i zadania sobie pytania: czego ja naprawdę chcę? Co jest moje? Co wybieram świadomie, a za czym biegnę tylko dlatego, że wszyscy biegną? Czy to mi jest faktycznie potrzebne?
W świecie dużych możliwości, młodzi dorośli niekoniecznie czują większą wolność. Przeciwnie – duża liczba ścieżek i wzorów do naśladowania często zagłuszają umiejętność samodzielnego decydowania o sobie.
Samotność po pandemii
Drugim ważnym doświadczeniem jest samotność. Szczególnie u osób, które czas pandemii przeżyły w momencie wchodzenia w dorosłość, kiedy relacje, spotkania, uczenie się siebie nawzajem są szczególnie ważne.
– Wielu z tych młodych ludzi, którzy teraz mają dwadzieścia parę lat, w czasie COVID-u było w takim momencie, kiedy potrzebowali bycia w grupie, a byli zupełnie odizolowani. To doświadczenie wciąż wraca. Widać je w potrzebie tworzenia wspólnot, działań społecznych, wydarzeń i przestrzeni spotkania. Wbrew częstym opiniom młodzi wcale nie unikają kontaktu. Kiedy słyszę narzekanie, że młodzi nie chcą pracować w biurach albo się spotykać, to nie zgadzam się. Chcą, tylko muszą widzieć sens i cel. Bo jeśli mają siedzieć w słuchawkach, to mogą sobie posiedzieć w słuchawkach w domu – podkreśla Katarzyna.
Lider bez przygotowania
Młodzi dorośli coraz częściej prowadzą działania społeczne, inicjują projekty, organizują pracę innym, biorą odpowiedzialność za zespoły i procesy. Z zewnątrz może to wyglądać jak sprawczość, ale za tą sprawczością stoi ogromne przeciążenie.
– Już po paru miesiącach czują wypalenie, bo nikt ich do tej roli nie przygotował. Mówią, że jeśli to ma tak wyglądać, to już nie chcą tego robić – mówi ekspertka.
To bardzo ważne zagadnienie, szczególnie w świecie działań społecznych i obywatelskich. Bardzo chcemy, żeby młodzi się angażowali. Zachęcamy ich do aktywności, zapraszamy do projektów, mówimy o sprawczości, ale być może zbyt rzadko pytamy, jak ich w tej odpowiedzialności wspierać. Dlatego jednym z kluczowym elementów działań Fundacji withINself jest pokazywanie młodym, jak być świadomymi liderami zarówno zespołów, jak i swojego życia, gdzie punktem wyjścia jest znajomość siebie, swoich naturalnych talentów oraz wartości. Jest to realizowane m.in. poprzez serię videocastów „Liderzy Swojego Życia” nagrywanych z młodymi, którzy mierzą się z wieloma codziennymi a jednocześnie niełatwymi dla nich decyzjami w obronie siebie i dróg, jakie dla siebie wybrali.
Słuchanie zamiast dobrych rad
– Dorośli często chcą wiedzieć, „co działa na młodych”. Jak do nich mówić? Jak ich zachęcić? Jak sprawić, żeby się otworzyli? Skąd ja wiem, co do nich trafia? Ja nie wiem. Ja się po prostu ich pytam. A w odpowiedzi najczęściej słyszę, że oni potrzebują po prostu być widziani i słyszani. Potrzebują poczuć, że ich zdanie faktycznie się liczy. To szczególnie ważne dla osób, które zbyt często słyszały, że są „jeszcze za młode” i „jeszcze niewystarczająco przygotowane”. Albo przeciwnie, że skoro są już dorosłe, powinny same wiedzieć, co robić – mówi Katarzyna.
W pracy z młodymi często pojawiają się modne pojęcia – mentoring, reverse mentoring, dialog międzypokoleniowy. Ekspertka zwraca uwagę, że nazwa nie ma znaczenia, jeśli nie idzie za tym jakość relacji. Co więcej, młodzi zniechęcają się, jeśli czują i widzą, że doświadczenie, jakie przeżywają, jest nieautentyczne i nie służy wsparciu ich rozwoju a tylko napompowaniu ego drugiej strony czy samej marki. Wtedy mówi się o youth washingu, zyskującym niestety na coraz większej popularności.
– Komunikacja międzypokoleniowa w miejscu pracy, jeśli tylko jest robiona prawdziwie, nie potrzebuje być nazywana mentoringiem czy reverse mentoringiem. To się po prostu dzieje samo – mówi.
Kiedy taka komunikacja się sprawdza? Na pewno wtedy, kiedy młodzi nie są wyłącznie odbiorcami, kiedy wiedzą, że ich głos się liczy, a ich doświadczenie traktuje się poważnie. Ważna jest tutaj gotowość do słuchania. Młodzi ludzie potrzebują przestrzeni, w której mogą sprawdzić, czego chcą, nazwać własne potrzeby, poczuć wpływ i usłyszeć, że to, co myślą i robią, ma znaczenie. Kiedy wiedzą, że mogą być po prostu ludźmi i po drugiej stronie też jest człowiek, nieidealny, ale życzliwy i prawdziwy.
Katarzyna Szczudlińska-Urban jest założycielką i prezeską Fundacji withINself, której celem jest wspieranie młodych w budowaniu ich samoświadomości jako fundamentu do sprawczego działania z innymi w zgodzie ze swoimi wartościami, potencjałem i talentami. Fundacja podejmuje działania, które mają na celu wyposażenie młodych ludzi w narzędzia i umiejętności w obszarze odporności psychicznej i zdrowego podejścia do realizacji planów. Ma wieloletnie doświadczenie coachigowe w pracy ze studentami, specjalistami i liderami m.in. jako coach talentów Gallupa oraz jako twórca programów rozwojowych dla liderów.

Fot. Wojtek Radwański; Magnific