SOCIN 2026: przestrzeń spotkania nauki, praktyki i różnych perspektyw na innowacje społeczne

Jolanta Ruszkiewicz
03-08-2026
Czas czytania: 8 min.
Innowacje społeczne powstają tam, gdzie spotykają się różne perspektywy. Właśnie na takim założeniu opiera się tegoroczna konferencja SOCIN 2026, która odbędzie się 21-23 października 2026 roku w Warszawie i po raz pierwszy zyska międzynarodowy charakter. O idei dobra wspólnego, programie wydarzenia i łączeniu nauki z praktyką opowiada dr Karolina Osterczuk z Uniwersytetu SWPS, współtwórczyni konferencji.
Grupa ludzi siedząca przy stolikach podczas warsztatów

Źródło: Uniwersytet SWPS

Czym jest SOCIN 2026 i dla kogo jest to wydarzenie?

SOCIN 2026, czyli konferencja innowacji społecznych, to wydarzenie, które od kilku lat jest miejscem spotkań osób i organizacji z różnych sektorów. Uczestniczą w nim badacze zajmujący się innowacjami społecznymi, praktycy, przedstawiciele sektora publicznego – administracji i samorządów lokalnych, organizacji pozarządowych oraz biznesu zaangażowanego społecznie. Tworzymy w ten sposób przestrzeń międzysektorową, bo właśnie w takim środowisku innowacje społeczne mogą rozwijać się najbardziej efektywnie i generować realny wpływ. Trudno mówić o innowacjach społecznych w wymiarze wyłącznie jednostkowym – jednej osoby działającej tylko w swoim otoczeniu. Bez wsparcia organizacji, administracji publicznej czy biznesu ten wpływ często pozostaje ograniczony. 

 

Tegoroczna edycja odbywa się pod hasłem „dobro wspólne”. Dlaczego właśnie ta idea stała się punktem wyjścia do rozmowy o innowacjach społecznych? 

To pojęcie, które przez lata rozwijała między innymi Elinor Ostrom, jest nam bliskie jako rama łącząca interesy różnych aktorów uczestniczących w ekosystemie innowacji społecznych. Myślimy o tym także w kontekście celu i sposobu tworzenia innowacji. Zgodnie z tym, o czym pisała Elinor Ostrom, wierzymy, że jako społeczeństwa jesteśmy w stanie organizować się oddolnie, brać odpowiedzialność za nasze zasoby naturalne i dobra wspólne, a jednocześnie tworzyć rozwiązania odpowiadające na potrzeby różnych grup, uwzględniając przy tym interes całej społeczności.

Wydaje mi się też, że dobro wspólne jest na tyle szerokim pojęciem, że różne osoby i środowiska mogą znaleźć w nim coś dla siebie. I trochę właśnie o to nam chodzi. Poprzednia edycja konferencji odbywała się pod hasłem współtworzenia, więc nadal poruszamy się wokół pojęć, które pokazują, że innowacje społeczne mają sens wtedy, kiedy angażujemy się w nie wspólnie. Powstają one przecież po to, żeby odpowiadać na problemy i wyzwania różnych grup. Kiedyś częściej kojarzono innowacje społeczne z działaniami skierowanymi przede wszystkim do grup marginalizowanych. Dzisiaj mówimy już o globalnych wyzwaniach, które dotyczą nas wszystkich i prawdopodobnie będą coraz bardziej obecne w naszym życiu. Dlatego warto patrzeć na innowacje społeczne szerzej – nie ograniczać ich tylko do trzeciego sektora i nie traktować jako obszaru odpowiedzialności wyłącznie organizacji społecznych. To temat, który wymaga zaangażowania wielu środowisk i wspólnego szukania odpowiedzi na wyzwania, przed którymi stoimy.

Mężczyzna stoi obok plansz wystawowych i przemawia do grupy kilkunastu osób zgromadzonych w jasnym wnętrzu budynku. Trzyma kartki w dłoniach, a uczestnicy wydarzenia uważnie go słuchają. W tle widoczne są ekspozycje oraz korytarz z wyjściem ewakuacyjnym.

Źródło: Uniwersytet SWPS

Czy tegoroczna edycja konferencji będzie różnić się od poprzednich?

Najważniejszą zmianą jest to, że w tym roku konferencja staje się wydarzeniem międzynarodowym. Do tej pory koncentrowaliśmy się przede wszystkim na naszej lokalnej społeczności. Teraz pojawiła się możliwość współpracy z sojuszem ERUA (European Reform University Alliance ) zrzeszającym europejskie uniwersytety.

Ten sojusz przez dwa ostatnie lata również organizował konferencję SOCIN poświęconą innowacjom społecznym, stąd połączenie naszych sił. W tym roku SOCIN będzie gościł u nas. Zależało nam na połączeniu aktywnego międzynarodowego środowiska zajmującego się innowacjami społecznymi z naszym lokalnym kontekstem. Dzięki temu możemy jednocześnie otworzyć naszą konferencję na międzynarodową społeczność. Całe wydarzenie odbędzie się w języku angielskim i to jest zasadnicza różnica w porównaniu z poprzednimi edycjami.

Międzynarodowy charakter wydarzenia pozwala zobaczyć, że wiele wyzwań, z którymi się mierzymy, ma charakter globalny. Oczywiście są one później dostosowywane do lokalnych kontekstów, ale często mają też wiele wspólnych elementów. Dzięki temu możemy wzajemnie się inspirować, szukać dobrych praktyk i sprawdzać, jak podobne problemy rozwiązywane są w innych krajach. Z drugiej strony współprace międzynarodowe pozwalają zmienić skalę działania – zarówno w praktyce, jak i w nauce. Możemy tworzyć nowe partnerstwa badawcze i realizować projekty, które nie mają już wyłącznie lokalnego, ale również międzynarodowy wymiar. 

Kobieta trzyma mikrofon i zabiera głos podczas panelu dyskusyjnego. Obok niej siedzi kilka uczestniczek wydarzenia, a na pierwszym planie widoczni są słuchacze. Spotkanie odbywa się w sali konferencyjnej z widocznym w tle logo Uniwersytetu SWPS oraz ekranem prezentacyjnym.

Źródło: Uniwersytet SWPS

Konferencja łączy naukę z praktyką. Osoby pracujące w organizacjach społecznych, samorządach czy przedsiębiorstwach społecznych mogą obawiać się, że będzie to wydarzenie przede wszystkim dla świata akademickiego, czy słusznie?

To jest zdecydowanie bardzo ważny element tej konferencji. Rzeczywiście organizuje ją środowisko akademickie i naukowe, dlatego część programu będzie miała charakter naukowy. Jednak naszym celem jest otwarcie się na pozostałe osoby tworzące ekosystem innowacji społecznych. Myślę, że szczególnie części warsztatowe i posterowe są skierowane do szerokiego grona odbiorców, nie tylko do osób związanych z akademią.

W programie znajdą się też elementy dotyczące na przykład możliwości finansowania grantów badawczych, ale przede wszystkim będzie wiele aktywności zaprojektowanych z myślą o różnorodnych uczestnikach – osobach działających w organizacjach społecznych, administracji, biznesie czy po prostu zainteresowanych innowacjami społecznymi.

Na uczelni bardzo dużo rozmawiamy o zachodzących zmianach społeczno-gospodarczych i klimatycznych oraz o równolegle zmieniającej się roli innowacji społecznych. Nauka działa trochę w taki sposób, że każdy badacz, projektując nowe badanie, musi szukać pewnej luki – czegoś, co nie zostało jeszcze wystarczająco opisane i zrozumiane. To bardzo często prowadzi do odkrywania nowych trendów, nowych zjawisk i tematów, które dopiero się kształtują i które próbujemy nazwać. Dlatego myślę, że jedną z wartości konferencji jest możliwość zobaczenia, jak współcześnie interpretujemy innowacje społeczne i jakie zjawiska pojawiają się w tym obszarze. Będzie można spojrzeć na innowacje społeczne zarówno z perspektywy mikro – konkretnych działań i inicjatyw – jak i makro, czyli szerszych procesów i zmian społecznych. Wydaje mi się, że właśnie możliwość zobaczenia tych nowych kierunków i tematów, które obecnie się rozwijają, może być ciekawe uczestników.

Duża aula wykładowa Uniwersytetu SWPS. Po lewej stronie na schodkowej widowni siedzi kilkadziesiąt osób, a po prawej, przed ekranem i ścianką z logo uczelni, stoi osoba prowadząca z mikrofonem.

Co powiedziałabyś osobie, która zastanawia się, czy warto wziąć udział w konferencji?

Jeśli ktoś chce się zainspirować, zobaczyć, co nowego dzieje się w obszarze innowacji społecznych i spojrzeć na ten temat z szerokiej perspektywy, to jest to dobre miejsce.

To także przestrzeń dla osób, które szukają współpracy z uczelnią, chcą nawiązać nowe kontakty albo znaleźć partnerów do wspólnych działań. Wydaje mi się, że konferencja jest właśnie takim momentem, w którym najłatwiej o tego typu spotkania i rozmowy.

 

Dziękuję za rozmowę.

 

Chcesz wziąć udział w wydarzeniu? Zarejestruj się tutaj. Warto się pospieszyć – liczba miejsc jest ograniczona. Zapisy trwają do 9 września!

 

Jolanta Ruszkiewicz

Redaktorka, polonistka, copywriterka, specjalistka ds. innowacji społecznych, członkini „Katalizatora innowacji społecznych” w Fundacji Stocznia.

Przeczytaj także

Dlaczego w Danii innowacje społeczne działają?

Kopenhaga wygrywa niemal każdy ranking na najlepsze miejsce do życia, ale lekcja z naszej wizyty studyjnej sięga znacznie głębiej. Odwiedzając Thoravej 29, CPH Village, Urban 13 oraz Christianię, przekonaliśmy się, że najciekawsze nie są gotowe duńskie patenty, lecz to, jak powstają, jak łączą ludzi i co sprawia, że zostają z nimi na lata.

Ta strona używa plików cookies w celu zapewnienia najlepszej jakości usług. Korzystając z niej, wyrażasz zgodę na ich używanie. Więcej informacji w polityce prywatności.

Przejdź do treści