Akceleracja innowacji społecznej na przykładzie Powitalnika

Jolanta Ruszkiewicz
27-02-2026
Czas czytania: 14 min.
Proces akceleracji pozwala zweryfikować, czy dane rozwiązanie rzeczywiście odpowiada na realną potrzebę społeczną oraz czy jest gotowe do skalowania. Na przykładzie Powitalnika – przewodnika dla rodziców mierzących się z diagnozą dziecka – pokazujemy, jak przebiegał ten proces, jakie cele wyznaczył sobie zespół oraz jakie kluczowe wnioski i doświadczenia z niego wynikały.
Kobieta trzymająca w rękach przewodnik dla rodziców "Powitalnik"

Czym jest Powitalnik?

Powitalnik jest przewodnikiem dla osób, które otrzymują informację o możliwej niepełnosprawności, chorobie bądź szczególnych potrzebach swojego dziecka. Powstał z inicjatywy Magdaleny Kolczyńskiej ze Stowarzyszenia Mudita. 

W pierwszych godzinach po usłyszeniu diagnozy wielu rodziców funkcjonuje w stanie ogromnego stresu – nie zapamiętują informacji, nie wiedzą, o co zapytać, są zagubieni. Wracają do domu z poczuciem, że grunt właśnie usunął im się spod nóg. Właśnie tę przestrzeń, między szokiem a pierwszą próbą poukładania rzeczywistości, wypełnia Powitalnik. 

Nie każdy ma świadomość, co się z nim dzieje w tak trudnym momencie. Dla rodziców to często pierwsza realna pomoc, która daje poczucie, że nie są sami. Pomaga nazwać i zrozumieć emocje, w tym proces żałoby po utracie wyobrażenia o zdrowiu dziecka. Całość ma formę daru, czuć w nim ogrom serca i troski – mówi Joanna Rokicka, animatorka projektu z ramienia Fundacji Stocznia. 

 

Powitalnik jest kompleksowym wsparciem, który składa się z czterech komplementarnych części:

  • przewodnika po emocjach – jest to pierwsza pomoc psychologiczna pomagająca oswajać i rozumieć trudne uczucia,
  • przewodnika po prawach – czyli przystępnych informacji o przysługujących uprawnieniach oraz dostępnych formach wsparcia,
  • przewodnika po narzędziach – czyli praktycznych sposobach radzenia sobie ze stresem i lękiem w wymagających sytuacjach,
  • przewodnika po codzienności – są tu wskazówki, jak zadbać o siebie, odnaleźć równowagę i pielęgnować relacje z bliskimi.

 

Odwiedź stronę Powitalnika

Od intuicji do akceleracji

Od początku czuliśmy, że Powitalnik jest innowacją o ogromnym znaczeniu społecznym. Potwierdzały to badania, ankiety, rozmowy z lekarzami i rodzicami – opinie były niezwykle entuzjastyczne – mówi Rokicka. – Dla mnie osobiście też ma ogromne znaczenie. Bardzo mocno to poczułam podczas wywiadów. Pamiętam rozmowę z mamą chłopca chorego na fenyloketonurię. Diagnoza pojawiła się nagle, dziecko szybko trafiło do szpitala, a ona została właściwie sama, bez informacji, bez wsparcia. O diagnozie dowiedziała się przez telefon od lekarki, była bliska omdlenia. Kiedy później otrzymała Powitalnik, powiedziała, że uratował jej zdrowie psychiczne. Pomógł zrozumieć, co się z nią dzieje, dlaczego tak się czuje. Mówiła o tym ze łzami w oczach. Wielu rodziców z żalem pytało, dlaczego Powitalnika nie było wtedy, gdy oni przechodzili przez podobny kryzys. Zachwycone są także położne. To realny pomost między personelem a rodzicami, narzędzie, które otwiera rozmowę. Ukraińska wersja Powitalnika to dodatkowa wartość dla medyków, gotowe narzędzie wsparcia, dla ukraińskich rodzin, które daje poczucie bezpieczeństwa i jasne wskazówki, jak poruszać się w systemie.

Powitalnik jest odpowiedzią na bardzo konkretną lukę systemową. Każdego dnia w Polsce rodzi się trzydzieścioro dzieci z niepełnosprawnością, co oznacza blisko sześćdziesięcioro rodziców, którzy czują się zagubieni i nie wiedzą, gdzie szukać wsparcia.

Akceleracja Powitalnika krok po kroku

Wybór Powitalnika podyktowany był badaniami, które przeprowadziliśmy na zakończenie procesu inkubacji. Rzeczywiście potwierdziły one intuicję, że jest to produkt bardzo potrzebny, który odpowiada na problemy i rodziców, i personelu medycznego. Zainteresowanie środowiska medycznego było bardzo duże. Wiemy, że jest to prosta innowacja, która przy relatywnie niewielkich nakładach finansowych ma szansę być bardzo szeroko upowszechniona i znaleźć się na wszystkich oddziałach neonatologicznych w Polsce – mówi Helena Dąbrowska, koordynatorka akceleracji Powitalnika z Fundacji Stocznia.

 

Pierwszym etapem akceleracji były powtórne badania, na podstawie których wyznaczono cztery cele:

  1. zwiększenie użyteczności (aktualizacja treści, zmniejszenie formatu, odświeżenie graficzne),
  2. dotarcie do większej grupy odbiorców (zlikwidowanie barier, które pojawiły się podczas procesu inkubacji, dodanie treści dla nowej grupy odbiorców – rodziców z diagnozą dziecka w okresie prenatalnym),
  3. stworzenie dodatkowych materiałów dla medyków (badania pokazały, że specjaliści bardzo potrzebują wiedzy, w jaki sposób komunikować trudne informacje i każda forma wsparcia jest dla nich cenna),
  4. zapewnienie trwałości innowacji (świadomość, że akceleracja jest również namysłem nad tym, co się stanie z produktem po zakończeniu procesu wsparcia, wymagała zaplanowania działań, które wesprą trwałość Powitalnika).

 

Zaczęliśmy od prac nad użytecznością tego przewodnika, zmieniliśmy treści, niektóre przenieśliśmy na stronę internetową, chcieliśmy dopasować format. W międzyczasie z inicjatywy Stowarzyszenia Mudita, czyli innowatora, udało nam się nawiązać współpracę z partnerem strategicznym – firmą brandingową Admind. Na początku firma miała nas wesprzeć w tworzeniu nowego formatu i zrobieniu składu, ale w trakcie naszej współpracy zaangażowanie firmy i wiara w ten pomysł wzrosły tak bardzo, że w Admind dosłownie wzięto nasz Powitalnik na stół i zrobiono głęboki namysł nad procesem projektowym, zmianą szaty graficznej, dopasowaniem jej zgodnie z zasadami dostępności. Firma stworzyła interaktywny PDF, zaprosiła do współpracy polskie ilustratorki (Zofia Dzierżawska, Ada Zielińska, Katarzyna Nioska, Magda Kozieł-Nowak, Paulina Krynicka, Iga Ścibek, Paulina Adamowska, Marianna Oklejak, Asia Wójtowicz, Magda Chołaścińska, Ola Czudżak), które pro bono przyozdobiły Powitalnik podnosząc tym samym jego rangę. Firma jest częścią ruchu B-Corp (Benefit Corporation), czyli organizacji, które w model swojej działalności wpisały zasady społecznej odpowiedzialności biznesu i angażują się w rozwiązywanie najważniejszych problemów społecznych – mówi Dąbrowska.

Firma Admind wsparła zespół również w budowaniu strategii promocyjnej Powitalnika, m.in. współorganizując premierę nowego wydania, na którym pojawiło się ponad 70 osób, związanych i niezwiązanych z Powitalnikiem – osoby reprezentujące stowarzyszenia, prasę, firmy. Po tym spotkaniu Powitalnik pojawił się wielu mediach, począwszy od wiadomości,  przez telewizje śniadaniowe, audycje radiowe, po wywiady w magazynach i podcastach. Powstały również social media Powitalnika (Facebook, Instagram).

Naszym drugim partnerem strategicznym była firma Mustela, która również bardzo zaangażowała się w działania promocyjne, ale przede wszystkim sfinansowała nam druk 2 tysięcy sztuk Powitalnika. Była też ogromnym wsparciem w budowaniu bazy kontaktów, promując Powitalnik za pośrednictwem swoich kanałów – mówi Dąbrowska.

Koordynatorka innowacji podkreśliła, że zaangażowanie obu partnerów pozwoliło dotrzeć do szerokiego grona odbiorców, a skala efektów wyraźnie przekroczyła pierwotne oczekiwania zespołu. Za działania na rzecz Powitalnika firmy Admind i Mustela zostały uhonorowane Złotym Spinaczem.

Powitalnik przetestowano na trzynastu oddziałach szpitalnych, co przełożyło się na zbudowanie konkretnych relacji z lekarzami i specjalistami. Dzięki temu wiadomo, że są osoby, które będą aktywnie wspierać promocję Powitalnika. Ale to nie koniec:

Założyliśmy, że pierwszym łącznikiem z rodzicami będą oddziały szpitalne. To założenie udało się zrealizować dzięki zaangażowaniu eksperta Adama Krysiaka, lekarza specjalisty neonatologa, z którym również konsultowaliśmy treści merytoryczne. Dziś jesteśmy obecni w 428 placówkach, nie tylko w szpitalach, ale także w poradniach, centrach rehabilitacyjnych, poradniach psychologicznych, Domach Ronalda McDonalda i innych miejscach, do których trafiają rodzice z dziećmi – mówi Rokicka.

Jeśli chodzi o cel trzeci, czyli stworzenie materiałów dla medyków – udało nam się zrobić cztery materiały wideo dotyczące komunikowania tej trudnej diagnozy. Nagrywaliśmy je nieodpłatnie w Centrum Symulacji Medycznych Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Są już dostępne na stronie internetowej Powitalnika. Będziemy chcieli wykorzystywać je również w działaniach szkoleniowych i dalszym budowaniu marki Powitalnika – wyjaśnia Dąbrowska. – A jeżeli chodzi o czwarty cel, czyli zapewnienie trwałości, tutaj bardzo ważne było dla nas zapewnienie podmiotu zarządzającego tym procesem po zakończeniu akceleracji, taką chęć zgłosiło Stowarzyszenie Mudita, czyli innowator. Dołożyliśmy wszelkich starań, aby czuło się pewnie w tej roli – dodaje.

W trakcie akceleracji udało się zbudować dużą bazę kontaktów, która będzie wsparciem dla każdego, kto zechce zaangażować się w rozpowszechnianie Powitalnika współpracując ze Stowarzyszeniem Mudita. Powstały plakaty z kodami QR oraz gotowe materiały wideo dla medyków – konkretny produkt wspierający promocję Powitalnika. Przeprowadzono także dwa pilotażowe szkolenia z komunikacji dla personelu medycznego. Zrealizowana strategia promocyjna, a także obecność na licznych wydarzeniach (międzynarodowa konferencja neonatologiczna w Poznaniu, Dni Wcześniaka na WUM-ie oraz w Instytucie Matki i Dziecka etc.) znacząco zwiększyła rozpoznawalność tej innowacji społecznej, wywołując efekt „kuli śnieżnej” zapewniający Powitalnikowi stałą obecność w mediach.

Ewaluacja przeprowadzona pod koniec procesu akceleracji pokazała, że Powitalnik został przyjęty bardzo entuzjastycznie. Dziś to nie tylko publikacja, ale cały ekosystem wsparcia – obejmujący sieć kontaktów, know-how dotyczące wspierania rodziców oraz narzędzia dla specjalistów. Z raportu wynika również, że mimo atrakcyjności wersji interaktywnej, rodzice wciąż potrzebują wydania papierowego. Ze względu na wysoki koszt dodruku każdorazowo konieczne jest pozyskanie sponsora, alternatywą byłoby włączenie Powitalnika do systemu ochrony zdrowia, tak aby mógł być finansowany ze środków publicznych.

Proces akceleracji był złożony i intensywny, wiele działo się równolegle. Jedną z ważniejszych lekcji, którymi chcielibyśmy się podzielić, jest to, aby już na początku jasno określić zakres odpowiedzialności naszej i partnerów oraz precyzyjnie ustalić zasady współpracy i podział ról. Współpracowaliśmy z dwoma podmiotami korporacyjnymi, które miały swoje harmonogramy, swoje budżety, swoje tempo pracy i spotkało się to z naszymi harmonogramami, naszymi formalnościami i naszym tempem pracy. Było to spore wyzwanie, dlatego tak istotne jest wcześniejsze uporządkowanie zasad współpracy – mówi Dąbrowska.

Podsumowaniem procesu stało się hasło wypracowane w trakcie akceleracji: „Każdy początek potrzebuje czułości”. Powitalnik ma być właśnie taką czułością dla rodziców mierzących się z diagnozą. Projekt ma duży potencjał dalszego upowszechniania – w Polsce i za granicą – tak aby był dostępny na każdym oddziale szpitalnym, wszędzie tam, gdzie jest potrzebny. Celem jest, by każdy rodzic w takiej sytuacji mógł sięgnąć po to wsparcie, oraz aby medycy mieli świadomość, że Powitalnik jest także narzędziem dla nich.

Powitalnik bliżej rodzin – kolejne kroki Stowarzyszenia Mudita

Przedstawicielki Stowarzyszenia Mudita – Marta Rutkiewicz, koordynatorka ds. rozwoju Powitalnika oraz Ksenia Dementieva, prezeska Stowarzyszenia Mudita, zapowiadają intensywne półrocze, skoncentrowane na zwiększeniu dostępności Powitalnika i budowaniu trwałej sieci wsparcia dla rodzin:

W tym półroczu koncentrujemy się na tym, by Powitalnik był jeszcze bliżej rodzin, które właśnie mierzą się z diagnozą niepełnosprawności lub choroby dziecka. Zakończyliśmy dystrybucję kolejnych 2000 egzemplarzy przewodnika oraz plakatów informacyjnych sfinansowanych przez firmę Mustela (łącznie firma sfinansowała 4000 sztuk Powitalnika), dzięki czemu rzetelne, wspierające materiały trafiły do kolejnych miejsc pierwszego kontaktu tam, gdzie rodzice najbardziej potrzebują wsparcia. Docieramy do nowych szpitali, budując fundament pod długofalową współpracę. Zależy nam nie tylko na jednorazowym przekazaniu materiałów, ale na tworzeniu trwałej sieci wsparcia wokół rodzin, opartej na zaufaniu, wiedzy i uważności na ich realne potrzeby. To także czas, w którym rozpoczynamy pracę nad zaprojektowaniem oferty szkoleniowej. Chcemy wzmacniać specjalistów w jeszcze lepszym towarzyszeniu rodzicom w pierwszych, najtrudniejszych momentach po diagnozie. Jednocześnie przygotowujemy model wdrożenia Powitalnika poza Polską, aby sprawdzone, wspierające rozwiązania mogły docierać do rodzin również w innych krajach. Te działania są inwestycją w lepszą jakość wsparcia.

Jolanta Ruszkiewicz

Redaktorka, polonistka, copywriterka, specjalistka ds. innowacji społecznych, członkini „Katalizatora innowacji społecznych” w Fundacji Stocznia.

Przeczytaj także

zadowolona starsza kobieta siedząca z laptopem na planie zdjęciowym w niebieskich kolorach
Praca po sześćdziesiątce – przywilej, wybór czy walka z systemem?

Przejście na emeryturę w Polsce częściej jest efektem środowiskowej presji niż suwerennym wyborem. Choć nasze społeczeństwo szybko się starzeje, wciąż nie potrafimy zagospodarować kapitału osób po sześćdziesiątce – mimo że coraz więcej z nich chce pracować dalej.

Fot. Fundacja Stocznia/Facebook

Ta strona używa plików cookies w celu zapewnienia najlepszej jakości usług. Korzystając z niej, wyrażasz zgodę na ich używanie. Więcej informacji w polityce prywatności.

Przejdź do treści