Świat zmieścił się w goglach

Jolanta Ruszkiewicz
10-08-2026
Czas czytania: 8 min.
Patrzę na zdjęcie starszego mężczyzny w goglach VR. Za moment nie będzie już siedział w pokoju domu pomocy społecznej w Poznaniu – znajdzie się w Medziugorie, miejscu, które odwiedził wiele lat temu, i do którego pragnął jeszcze wrócić, ale fizycznie nie było to już możliwe.
Starszy mężczyzna siedzi w jasnym pomieszczeniu i korzysta z gogli rzeczywistości wirtualnej (VR) z logo „CREO”. W tle stoi młodszy mężczyzna z identyfikatorem, obserwujący przebieg zajęć. Zdjęcie przedstawia warsztaty wykorzystujące technologię VR, skierowane do seniorów.

Gogle VR otwierają przed seniorami nowe możliwości nauki, rozrywki i poznawania świata

– Kiedy założył gogle VR i zobaczył sanktuarium, jego reakcja była niezwykła. Ogromnie się wzruszył, momentalnie wróciły mu wszystkie wspomnienia, opowiedział nam o pielgrzymce, o ludziach, których tam spotkał, o tym, co wtedy czuł – mówi dr Nina Woderska, specjalistka ds. animacji senioralnej i międzypokoleniowej w Stowarzyszeniu CREO, która od blisko dekady wykorzystuje w swojej pracy innowacje społeczne.

To jeden z dziesiątek podobnych momentów, które od kilku lat zdarzają się w DPS-ach, klubach seniora, a ostatnio także w celi zakładu karnego w Grudziądzu. Podczas każdych prowadzonych przez Ninę zajęć, człowiek, którego ciało albo okoliczności odcięły od świata, na kilkanaście minut przestaje czuć ograniczenie. A ci, którzy to obserwują, wciąż nie mogą uwierzyć, że coś tak prostego może mieć aż tak duże znaczenie.

Pionierki z Poznania

Elżbieta ma 70 lat, jest po amputacji nogi i od dawna nie opuszcza swojego wieloosobowego pokoju. Lubi disco polo i krzyżówki. Halina, 64-letnia mieszkanka tego samego DPS-u, po udarze i z niewydolnością serca, potrafi godzinami opowiadać o filmach. Łucja porusza się o lasce, ale wychodzi poza teren placówki i kocha muzykę oraz taniec. Zofia, po udarze, z afazją, marzyła, żeby zobaczyć coś nowego. Wanda, najstarsza z grupy, ma 97 lat i całe życie pasjonowała się dalekimi podróżami. Wiesława od lat nie chwyta przedmiotów lewą ręką, ale wciąż lubi śpiewać.

To sześć kobiet z Domu Pomocy Społecznej im. bł. Edmunda Bojanowskiego w Poznaniu, które między listopadem 2021 a styczniem 2022 roku jako pierwsze przetestowały model zajęć z użyciem gogli VR zaprojektowany specjalnie dla osób starszych o ograniczonej mobilności. Każda z nich wzięła udział w sześciu spotkaniach. Wszystkie zadeklarowały chęć kontynuowania.

Każda wirtualna podróż zaczyna się od rozmowy/ fot. Adam Ciereszko Focus NGO

Wirtualny spacer brzegiem morza

Mieszkańcy DPS-ów mają bardzo różne zainteresowania, ale niemal nikt nie miał wcześniej kontaktu z nowymi technologiami. W trakcie zajęć seniorzy po raz pierwszy zetknęli się z goglami VR. Początkowy lęk przed technologią szybko zmienił się w niedowierzanie i oczarowanie. Uczestnicy zobaczyli, że dzięki wirtualnej rzeczywistości można podróżować do najdalszych zakątków świata bez wychodzenia z domu. Zniknęły ograniczenia związane z chorobą czy mobilnością. 

Najchętniej wybieranym scenariuszem był spacer brzegiem morza, który przynosił relaks i wyciszenie. Zaraz za nim znalazły się zajęcia z muzyką orkiestrową, podróże po świecie i spotkania ze zwierzętami. 

– Czułam radość, szczególnie na filmie z małpkami. Cieszę się, że mogłam się tam przenieść – mówiła jedna z uczestniczek.

Jak to się zaczęło?

Za projektem stoi Stowarzyszenie CREO (Centrum Rozwoju Edukacji Obywatelskiej). To Joanna Bauerfeind i Ryszard Michalski z CREO wpadli na pomysł i zgłosili go do Inkubatora Wielkich Jutra, gdzie otrzymał grant na realizację. Metodyczną stroną modelu – od scenariuszy zajęć po sposób pracy z uczestnikami – zajęła się dr Nina Woderska, animatorka, która wraz z zespołem doprowadziła projekt do formy, jaka dziś trafia do kolejnych placówek. 

– Pracę nad projektem zaczęłam od rozmów z ludźmi. Na ich podstawie przygotowałam scenariusze zajęć. Starałam się wyczuć, co może być dla nich ważne, co może wywołać emocje, bo to doświadczenie opiera się właśnie na emocjach, na marzeniach i wspomnieniach – mówi Nina.

Gogle VR same w sobie nie są niczym nowym – od lat wykorzystuje się je w marketingu, terapii fobii czy pracy z dziećmi w spektrum autyzmu. Ale pomysł, żeby wykorzystać tę technologię w DPS-ach, wśród osób o ograniczonej mobilności i percepcji, i dać im dzięki temu dostęp do kultury, sztuki i przyrody – okazał się rewelacyjny. 

Animatorka wraz z seniorem w trakcie zajęć z użyciem gogli vr. Senior siedzi na wózku inwalidzkim, ma założone gogle vr, za nim stoi animatorka , uśmiecha się i pomaga dopasować gogle

Indywidualne wsparcie jest ważnym elementem warsztatów – Nina Woderska pomaga uczestnikowi przygotować się do doświadczenia technologii VR/ fot. Adam Ciereszko Focus NGO

Pomysł zaczyna żyć własnym życiem

Od czasu zajęć prowadzonych przez Ninę, w domach pomocy społecznej zaczęły pojawiać się gogle. CREO szkoli personel placówek, dzięki czemu może on samodzielnie prowadzić zajęcia. Pomysł odrywa się od autorów i zaczyna żyć w instytucji, co jest najlepszym możliwym dowodem na to, że innowacja społeczna faktycznie działa.

– Niedawno miałam okazję pojechać z goglami VR do zakładu karnego w Grudziądzu, gdzie Służba Więzienna chciała przetestować nasze rozwiązanie z osadzonymi seniorkami. To było niezwykłe doświadczenie, bo po raz kolejny zobaczyłam, że ograniczenia fizyczne czy miejsce, w którym ktoś przebywa, nie muszą oznaczać całkowitego odcięcia od świata. Kiedy osadzone kobiety założyły gogle, pojawiły się te same reakcje, które obserwowaliśmy wcześniej u seniorów. Mówiły, że przez chwilę zapomniały, gdzie są, że nie czuły się jak osoby za kratami, tylko jakby znalazły się w zupełnie innym miejscu. Pojawiło się rozluźnienie, radość i dużo śmiechu. Podróżowałyśmy gondolą po Wenecji, nurkowałyśmy, zwiedzałyśmy różne miejsca. Niektóre osoby od razu chciały próbować kolejnych doświadczeń, np. skoku ze spadochronem czy lotu na paralotni – mówi Nina.

Technologia nie tylko dla młodych i sprawnych

Zajęcia z użyciem VR pojawiają się w różnych miejscach, np. na uczelniach – Wyższa Szkoła Bankowa we Wrocławiu uczy w ten sposób logistyki, Akademia Leona Koźmińskiego i PWSZ w Suwałkach prowadzą zajęcia z kryminalistyki, SGGW szkoli przyszłych weterynarzy. Ale to wciąż świat ludzi młodych, sprawnych, obeznanych z technologią. Projekt Stowarzyszenia CREO poszedł w dokładnie przeciwnym kierunku – do ludzi, o których nikt wcześniej nie pomyślał jako o użytkownikach VR. W Polsce podobnego rozwiązania w DPS-ach jeszcze nie było.  

Debata o nowych technologiach często sprowadza się do dwóch skrajności: albo strachu, że technologia zastąpi relacje międzyludzkie, albo naiwnego entuzjazmu, że wystarczy dać gadżet, żeby rozwiązać problem samotności. Doświadczenie z Poznania pokazało, że gogle VR stały się pretekstem do rozmowy, wywołały śmiech i poprawiły kontakt z opiekunkami, które dzięki wspólnie przeżywanym emocjom zbliżyły się do podopiecznych bardziej niż podczas rutynowych czynności.

Młoda kobieta, animatorka wraz z seniorką, uczestniczką zajęć. Seniorka ma na sobie gogle VR

Podczas zajęć z użyciem gogli VR seniorka wyrusza w podróż do miejsca, które pamięta sprzed lat/ fot. Adam Ciereszko Focus NGO

Coś więcej niż gadżet

Gogle VR za dwa tysiące złotych nie rozwiążą problemu samotności w domach pomocy społecznej. Nie zastąpią opieki, personelu ani obecności bliskich. Mogą jednak stać się impulsem do rozmowy, wywołać emocje, pobudzić wspomnienia i na chwilę otworzyć drzwi do świata, który dla wielu mieszkańców DPS-ów od dawna pozostawał niedostępny. Dla CREO są więc jednym z narzędzi budowania aktywności i relacji.

Podobną rolę odgrywają pozostałe działania stowarzyszenia: animaloterapia, alpakoterapia, dogoterapia, hortiterapia czy prowadzone od tego roku międzypokoleniowe warsztaty z wykorzystaniem klocków konstrukcyjnych. Jak podkreśla Nina, wspólne budowanie angażuje motorykę, pamięć i wyobraźnię, a przede wszystkim daje młodszym i starszym pretekst do rozmowy. Z tych doświadczeń korzystają już kolejne domy pomocy społecznej, do których zespół CREO dociera ze swoimi programami.

Poznaj innowację społeczną “Senior w świecie VR”.

 

Sprawdź materiał wideo 

 

Jolanta Ruszkiewicz

Redaktorka, polonistka, copywriterka, specjalistka ds. innowacji społecznych, członkini „Katalizatora innowacji społecznych” w Fundacji Stocznia.

Przeczytaj także

Dlaczego w Danii innowacje społeczne działają?

Kopenhaga wygrywa niemal każdy ranking na najlepsze miejsce do życia, ale lekcja z naszej wizyty studyjnej sięga znacznie głębiej. Odwiedzając Thoravej 29, CPH Village, Urban 13 oraz Christianię, przekonaliśmy się, że najciekawsze nie są gotowe duńskie patenty, lecz to, jak powstają, jak łączą ludzi i co sprawia, że zostają z nimi na lata.

Ta strona używa plików cookies w celu zapewnienia najlepszej jakości usług. Korzystając z niej, wyrażasz zgodę na ich używanie. Więcej informacji w polityce prywatności.

Przejdź do treści