Kąpiel leśna jako doświadczenie społeczne

Kąpiel leśna, fot. Monika Wolnik
Można powiedzieć, że to powolny spacer, uważność, kontakt z naturą, zanurzenie w lesie. Tylko że za tymi słowami kryje się przede wszystkim doświadczenie. Coś, co trzeba poczuć samemu. Bo dopiero kiedy zwolnisz, usłyszysz to, czego wcześniej nie zauważałeś, poczujesz zapachy, temperaturę powietrza i faktury pod palcami, pozwolisz sobie przez chwilę po prostu być – możesz sprawdzić, czym dla Ciebie jest takie spotkanie z lasem. Być może właśnie doświadczenie jest dobrym punktem wyjścia do myślenia o innowacjach społecznych.
Kąpiele leśne, określane również japońskim terminem shinrin-yoku, opierają się na świadomym i uważnym przebywaniu w środowisku leśnym. Nie chodzi o przejście określonej liczby kilometrów, nie jest to trekking ani trening. Tempo jest powolne, a uwaga kierowana jest przede wszystkim na otoczenie i zmysły. Co słyszę? Co czuję pod stopami? Jak pachnie las? Jak zmienia się światło między drzewami? Co dzieje się ze mną, kiedy przez chwilę nie muszę nigdzie dojść?
Las jako przestrzeń spotkania
Kąpiel leśna odbywa się pod opieką przewodnika, który zaprasza uczestników do doświadczeń sensorycznych, chwil ciszy, uważnego ruchu, odpoczynku i obserwacji przyrody. Kontakt z przyrodą coraz częściej pojawia się w dyskusji o dobrostanie i profilaktyce zdrowotnej. Badania nad shinrin-yoku wskazują między innymi na jego możliwy wpływ na obniżenie poziomu kortyzolu, jednego z biomarkerów stresu. Dla nas równie istotne było jednak inne pytanie: czy kontakt z naturą może być również sposobem budowania relacji i lokalnej społeczności? W naszym pilotażu wykorzystaliśmy także elementy arteterapii i pracy twórczej.
Samotność, stres, przeciążenie bodźcami czy osłabienie lokalnych więzi nie są problemami, które można rozwiązać jednym warsztatem. Można jednak tworzyć przestrzenie, w których ludzie mają okazję spotkać się inaczej niż zazwyczaj: bez pośpiechu, bez rywalizacji, bez konieczności osiągania konkretnego wyniku.
Z takiego myślenia wyrósł projekt „Leśna Przestrzeń – powrót do natury”, realizowany przez Fundację Leśna Przestrzeń w gminie Zielonki. „Chciałyśmy sprawdzić, czy działania oparte na kontakcie z naturą mogą jednocześnie wspierać indywidualny dobrostan i tworzyć przestrzeń do spotkania z drugim człowiekiem. Dlatego nie zależało nam wyłącznie na zorganizowaniu pojedynczej kąpieli leśnej. Potraktowałyśmy ją jako pilotaż sposobu pracy, który można rozwijać i dostosowywać do potrzeb różnych grup – osób doświadczających codziennego stresu, seniorów, osób poszukujących spokojniejszych form aktywności czy po prostu mieszkańców, którzy chcieliby zrobić coś wspólnie z innymi – mówi Monika Wolnik, Prezes Fundacji Leśna Przestrzeń, certyfikowana przewodniczka kąpieli leśnych Forest Therapy Hub i dyplomowana florystka Polskiej Szkoły Florystycznej w Poznaniu.
Florystyka jako sposób na spotkanie
Drugą częścią projektu był warsztat florystyczny inspirowany naturą. Na pierwszy rzut oka, kąpiel leśna i florystyka mogą wydawać się dwiema zupełnie różnymi aktywnościami. Łączy je jednak znacznie więcej, niż mogłoby się wydawać. W obu przypadkach ważne są zmysły: wzrok, dotyk czy zapach. W obu pracuje się z naturalnym materiałem i kieruje się uwagę na to, co znajduje się bezpośrednio przed nami. Podczas warsztatu uczestnicy poznawali podstawy pracy z materiałem roślinnym i tworzyli własne kompozycje. Nie chodziło jednak o stworzenie „idealnej” dekoracji.
Proces twórczy może stać się pretekstem do zatrzymania się, skoncentrowania na wykonywanej czynności i uruchomienia kreatywności. Jednocześnie warsztat odbywa się przy wspólnym stole. Można rozmawiać, obserwować pomysły innych osób, pomagać sobie i po prostu być razem. W ten sposób natura, która podczas pierwszego spotkania otaczała uczestników w lesie, podczas kolejnego pojawiła się pomiędzy nimi – na stole, w dłoniach i we wspólnej pracy.
Nie trzeba wymyślać wszystkiego od nowa
Innowacja społeczna nie zawsze musi oznaczać stworzenie czegoś, czego wcześniej nikt na świecie nie wymyślił. Czasem wartość powstaje poprzez nowe połączenie znanych już metod i zastosowanie ich w odpowiedzi na konkretną lokalną potrzebę. Sama kąpiel leśna nie jest nową praktyką, florystyka również nią nie jest, spotkania sąsiedzkie tym bardziej. W przypadku działań Fundacji Leśna Przestrzeń eksperyment polegał na połączeniu tych elementów w jeden model działania: kontakt z naturą, praktyki uważności, twórczość oraz budowanie relacji społecznych. Zamiast pytać wyłącznie: „jak pomóc człowiekowi odpocząć?”, możemy zapytać szerzej: Jak stworzyć lokalną przestrzeń, w której człowiek może jednocześnie odpocząć, doświadczyć natury, zrobić coś twórczego i spotkać innych ludzi?
To przesunięcie perspektywy wydaje się szczególnie interesujące, ponieważ dobrostan nie jest wyłącznie sprawą indywidualną. Na nasze samopoczucie wpływa również to, czy mamy gdzie wyjść, czy czujemy się częścią jakiegoś miejsca, czy znamy ludzi mieszkających obok nas i czy istnieją przestrzenie, w których możemy być razem bez konieczności kupowania czegoś, rywalizowania albo spełniania oczekiwań.
Mały eksperyment, ważna lekcja
Projekt posłużył jako laboratorium, w którym można było sprawdzić w praktyce scenariusze zajęć, sposób organizacji spotkań, wykorzystanie sprzętu oraz reakcje uczestników. Kąpiel leśna i warsztat florystyczny były nie tylko wydarzeniami dla mieszkańców, ale także okazją do przetestowania rozwiązania, które Fundacja może w przyszłości rozwijać. To ważne także z punktu widzenia innowacji społecznych. Nie każde rozwiązanie musi od początku przyjmować formę rozbudowanego programu. Czasami warto zacząć od małej grupy, sprawdzić założenia, zebrać opinie uczestników, zobaczyć, co działa, a co wymaga zmiany i dopiero na tej podstawie budować kolejne działania.
Ważnym elementem projektu było również myślenie o dostępności już na etapie jego projektowania. Zaplanowano możliwość korzystania ze składanych taboretów przez osoby, dla których dłuższe stanie może być trudne, odpowiedni dobór tras oraz wcześniejsze zgłaszanie indywidualnych potrzeb. To również część procesu projektowania społecznego rozwiązania – nie tylko pytanie „co chcemy zrobić?”, ale przede wszystkim „dla kogo to robimy i co może utrudnić tej osobie udział”?

fot. Monika Wolnik
Efekty, których nie widać w tabeli
To chyba jedno z ciekawszych pytań dotyczących małych projektów społecznych. Możemy policzyć uczestników, zrobić zdjęcia, sprawdzić, ile osób przyszło na wydarzenie. Jednak najważniejsze efekty często trudniej zamknąć w tabeli. Może ktoś po spotkaniu zacznie częściej wychodzić do lasu, ktoś inny odkryje, że praca z roślinami pomaga mu się zatrzymać. Może dwie osoby mieszkające niedaleko siebie poznają się właśnie podczas warsztatu. A organizacja zdobywa coś jeszcze: doświadczenie. Zostają też doświadczenia uczestników i wiedza o tym, jak takie spotkania organizować lepiej. Być może właśnie w taki sposób warto patrzeć na niewielkie lokalne innowacje. Nie przez pytanie, czy udało im się od razu zmienić świat, a bardziej przez pytanie, czy udało się stworzyć i sprawdzić rozwiązanie, które odpowiada na rzeczywistą potrzebę ludzi i czy można zrobić z nim kolejny krok.
Czasem ten pierwszy krok jest naprawdę mały: wyjść z domu, wejść między drzewa, zwolnić i zobaczyć, co się wydarzy.
Projekt „Leśna Przestrzeń – powrót do natury” Fundacji Leśna Przestrzeń został zrealizowany w ramach programu Małopolska Lokalnie 2026, prowadzonego przez Fundację Biuro Inicjatyw Społecznych i Stowarzyszenie Forum Oświatowe Klucze, ze środków Narodowego Instytutu Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego w ramach Rządowego Programu Fundusz Inicjatyw Obywatelskich NOWEFIO.
Przeczytaj także
Zobaczcie, jak technologia VR pomaga seniorom z domów pomocy społecznej wrócić do miejsc, których nie mogą już samodzielnie odwiedzić.
Zdjęcie tytułowe: Magnific